W 2006 roku w Polsce żyło prawie 12,73 miliona osób w wieku do 25 lat. W 2056 roku ma ich być już tylko 7,31 miliona. Oznacza to spadek o ponad 5,4 miliona osób, czyli aż o 42,6%.
To właśnie ludzie mający obecnie do 25 lat stanowią rezerwę przyszłych nabywców mieszkań, domów i działek budowlanych. Każdego roku kolejny rocznik wchodzi do grupy w wieku 25–40 lat, w której szczególnie często kupuje się pierwsze mieszkanie, buduje dom albo zmienia nieruchomość na większą.
Problem polega na tym, że kolejne roczniki są coraz mniej liczne:
2006 — 12,73 mln osób w wieku 0–25 lat
2016 — 10,53 mln
2026 — 9,56 mln
2036 — 8,78 mln
2046 — 7,69 mln
2056 — 7,31 mln
Jednocześnie mieszkania i domy nie znikają wraz z ludźmi. Budynek może służyć przez 70–100 lat, a po remontach nawet dłużej. Liczba potencjalnych kupujących może więc maleć znacznie szybciej niż istniejący zasób nieruchomości. To tworzy presję w kierunku nadpodaży — szczególnie w miejscowościach, z których dodatkowo odpływają mieszkańcy.
W filmie analizuję:
– jak zmienia się grupa osób w wieku 25–40 lat;
– dlaczego grupa 0–25 lat pokazuje przyszły potencjał popytowy;
– kiedy kolejne fale młodych ludzi wejdą na rynek nieruchomości;
– jak demografia może wpłynąć na ceny mieszkań, domów i gruntów;
– dlaczego część odziedziczonych nieruchomości trafi na sprzedaż;
– gdzie stare domy mogą być kupowane właściwie jako działki;
– dlaczego skutki będą znacznie mocniejsze w małych i wyludniających się miastach;
– które największe ośrodki mogą być częściowo chronione przez migrację wewnętrzną;
– dlaczego imigracja do Polski może istotnie zmienić ten scenariusz.
Prognoza nie oznacza, że ceny wszystkich nieruchomości automatycznie spadną. Rynek będzie coraz mocniej dzielił się według lokalizacji, jakości budynków, dostępności pracy i napływu ludności. Dobra nieruchomość w rozwijającej się aglomeracji może zachowywać się zupełnie inaczej niż dom w miejscowości tracącej mieszkańców.
Źródło wykresów i danych: GUS, „Piramida wieku ludności Polski od 1970 roku wraz z prognozą”
Jak demografia wpłynie na rynek nieruchomości w Waszej miejscowości? Czy już dzisiaj widzicie więcej pustych domów i coraz mniej młodych kupujących? Napiszcie w komentarzu.
Subskrybujcie kanał „Tomasz Lebiedź o nieruchomościach”, jeżeli cenicie analizy oparte na liczbach, a nie na rynkowych legendach.
👉 Zostań naszym Patronem i miej wpływ na treści audycji.
👉👉👉 Kurs pośrednika nieruchomości 👉
Spis treści:
00:00 – Wstęp: Kto kupi mieszkania za 10–20 lat?
02:40 – Piramida wieku GUS: Prognoza struktury ludności
04:50 – Grupa zakupowa (25–40 lat) – spadek o 1/5 w dekadę
07:13 – Rezerwa przyszłych nabywców (0–25 lat) – spadek o ponad 42%
09:13 – Ile osób przypada na pojedynczy rocznik wchodzący na rynek?
10:13 – Załamanie urodzeń po 2022 roku a rynek po 2045 roku
12:03 – Średni wariant GUS a rzeczywisty spadek dzietności
13:56 – 16 milionów mieszkań a kurcząca się liczba ludności
15:37 – Fala dziedziczenia nieruchomości – wpływ na popyt i podaż
16:54 – Rynek domów jednorodzinnych: Wartość budynku a wartość gruntu
19:46 – Działki budowlane i banki ziemi w obliczu demografii
21:02 – Czy mniejsze gospodarstwa domowe uratują popyt?
22:19 – Migracje wewnętrzne: Duże aglomeracje vs. wyludniające się gminy
24:16 – Co to oznacza dla cen? Podział rynku na płynny i niepłynny
25:46 – Na co inwestor musi zwracać uwagę przy zakupie nieruchomości?
27:12 – Podsumowanie: Najważniejsze liczby i wnioski
29:18 – Zapowiedź kolejnego filmu i zakończenie
@Tomasz_Lebiedz nieruchomości dobrze objaśnione – poznaj rynek nieruchomości ceny mieszkań domów i działek trendy i prawo obrotu nieruchomościami.
👉 Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy:
#nieruchomości #demografia #cenymieszkań #ryneknieruchomości #prognozaGUS #inwestowaniewnieruchomości
source

Dzień dobry! Dane GUS pokazują spadek o ponad 42% w grupie wiekowej 0–25 lat. W zderzeniu z 16 milionami istniejących lokali w Polsce nasuwa się kluczowe pytanie:
Jak Waszym zdaniem ten zjazd demograficzny wpłynie na rynek nieruchomości w perspektywie 10–15 lat? Czy duże aglomeracje obronią się napływem ludzi, a prowincja opustoszeje, czy czeka nas ogólna korekta cen?
Dajcie znać w komentarzach, jak to widzicie ze swojej perspektywy! 👇
O duże miasta to ja jestem spokojna. Bloki można przerabiać na biura, na hotele albo inne ośrodki. Stare budynki mogą być wyburzane a na ich miejsce może powstać coś zupelnie innego. Działek w miastach też będzie coraz mniej do kupienia. Będzie mniej inwestycji.
madrosc singli zgotowala ten los
Ukraińcom
Nie trzeba tutaj fakultetów. Patrząc na to ile ludzie mają dzieci jasnym jest że obecne dzieci, takie przedszkole i pierwsze klasy mieszkań kupować nie będą bo je odziedziczą. A ci co jakimś cudem nie odziedziczą to mieszkań na najem będzie tyle najem napewno nie będzie kosztował tyle co dziś. Dodatkowo państwo które raczej nie stanie się mniej zadłużone niż dziś nie odpuści sobie możliwości krojenia kasy z podatków od nieruchomości. Więc trzymanie mieszkań jako lokatę może okazać się w nieodległej przyszłości niezbyt opłacalną opcją.
Ten proces, o którym Pan mówi już ma miejsce na wsiach szczególnie w tych biedniejszych regionach. Obok mojego domu rodzinnego z trzech stron świata ( z czwartej strony jest droga) czekają od kilku lat opuszczone domy na nowych nabywców i nikt ich nie kupuje mimo obniżania cen.
A kiedy to mlodzi mieli mieszkania? Co wy wymyslacie? Kiedys to i samochodow nawet nie mieli…Mlody ma sie uczyc, isc do pracy i odlozyc, a nie dostac od panstwa. Kiedy mlodzi mieli mieszkania??? Jaki cel mieliby? Jak jest za dobrze, to tez niedobrze. To juz na szczurach udowodniono.
Coraz wiecej czarnych z roznych stron
Nie będzie ubywać nabywców bo dojdą emigranci. Tak samo było w innych krajach europejskich
Olx na Warszawe pokazuje że jest dwa razy więcej dostępnych mieszkań do wynajęcia niż do sprzedazy
duze miasta jakos sobie poradza , ale w mniejszych tak od 20, 000 do 70 .000 tys to juz obecnie jest praktycznie martwica
Czy Wrocław jest dobrym miejscem na zakup mieszkania np. ok. 40m2, dwa pokoje jako inwestycja z myślą sprzedaży za około 15-20 lat?
Bardzo dobry materiał.
Po czterdziestce ludzie nie kupują
Mieszkań? Rozwodza
Rozwodzą się i dokupują
być może teraz jest dobry moment na sprzedaż nieruchomości na górce. Tylko trzeba mieć pomysł co zrobić z gotówką.
Analiza nie bierze pod uwagę migracji ?
Jeżeli tak to jest bezsensowna.
Bierze tylko pod uwagę ilu Polaków urodzonych w Polsce będzie w Polsce.
Polacy rodzą się też zagranicą i dodatkowo mamy dużą dodatnią migrację która będzie rosła z roku na rok.
Kredytów jest więcej bo ludzi nie stać na kupon za gotowce 😢
Starych Millenialsów i Zetki wreszcie będzie stać na mieszkanie.
Panie Tomaszu dziękuję za merytoryczny materiał. Większość argumentów przyjmuje. Mam jedną dużą wątpliwość a mianowicie. Za 30 lat wielka plyta będzie mieć 80 lat jesli dzisiejsze szacunki o żywotności 100 120 lat okażą się prawdziwe to tych mieszkań ludzie nie będą chcieli kupować. Sam mam takie i rozważam sprzedaż ich w dłuższej perspektywie. Tam za chwilę problemem bedzie też brak windy. Miałabym prośbę o materiał uwzględniający ten aspekt. Ps. Dla tych straszących wojną proponuje sprawdzić o ile wzrosły ceny nieruchomości w Kijowie w trakcie wojny. Tam nie straszą dronami, tam one latają.
Nadpodaż, czy demografia nie ma znaczenia jeśli nie zmieni się polityka rządu i banków
Wszystko zależy od naszych rządzących,jeśli Polska będzie atrkcyjna dla wartościowych ludzi napływowych do nie tylko duże i większe miasta obronią się ale jeżeli nieudacznicy opanują nasze rządy i nie będzie preferencji dla rozwoju przedsiębiorczości to My Polacy wyemigrujemy a Polska mchem zarośnie.
Lał w 15 lat spadnie ich liczba z 9.6 do 6.5 mln. No ladnie. Pyta ie ile będzie z nich gospodarstw domowych.
Top 5 aglomeracji się obroni chociaż pewnie będzie stagnacja cen. Nie ma powodów aby drożały więcej niz inflaca.
Młodzi się nie garną do kupna a część z nich odziedziczy mieszkania po dziadkach w Łomży czy Częstochowie i tam będzie pogrom.
Juz dzis w Zabrzu czy Bytomiu albo Świdnicy można mieć mieszkanie za 1/3 ceny z Warszawy czy Wrocławia.