Najczęstsze przyczyny śmierci w przedwojennej Polsce (Kamil Janicki o historii)



Długość życia w przedwojennej Polsce była radykalnie niższa niż dzisiaj. Przede wszystkim jednak zupełnie zmieniła się lista najczęstszych przyczyn śmierci. Mieszkańcy II Rzeczpospolitej umierali na choroby, o których w XXI wieku w ogóle nie myślimy. A to co z kolei wysyła do grobów nas, dla Polaków sprzed stulecia stanowiło problem co najwyżej drugorzędny.

MOJA NAJNOWSZA KSIĄŻKA:
“Polskość. Prawdziwa historia tego, kim jesteśmy” już jest w przedsprzedaży 👉👉

CENISZ TO CO ROBIĘ? 🙂
Możesz wesprzeć mnie na Patronite 👉

MUZYKA w materiale: Medium Rock Audionautix ( licencja Creative Commons Attribution 4.0 (

AUTOR MATERIAŁU: Kamil Janicki

#historia
#historiapolski
#kamiljanicki
#IIRP

source

50 Comments

  1. Lekarze wtedy i tak nie mieli wielu możliwości, żeby kogoś wyleczyć, bo nie było antybiotyków, a nowotwory to już całkiem były wyrokiem śmierci. Nie było też profilaktyki. Dziś już tak nie jest.

  2. Myślę, że foliarskie teorie spiskowe zostały stworzone tylko po to, żeby ciekawe obserwacje i wnioski zostały od razu razu zbijane argumentem o ich foliarskości. Odnosi się to też i do medycyny. Przychodzą foliarze i rzucają teksty, że dopiero teraz ludzie chorują bo jest chemia w jedzeniu, opryski i chemtrailsy. A okazuje się, że na to wszystko ludzie chorowali już tysiące lat temu. I pewnie będą ciągle chorować bo to wydaje się normalne dla biologii zwierząt i ludzi.

  3. Polecam zapoznać się z historią gruźlicy, facet opowiada głupoty, do gruźlicy byli ludzie przyzwyczajeni bo brała tych co na to zasługiwali – słabi, zaniedbani, takie jednostki eliminowała i nadał w Połsce pół tysiąca ludzi zabija i co z tego? nikt o tym nie mówi bo jest wysoka akceptacja społeczna dla śmierci wśród starych samotnych zaniedbanych alkoholików często… zachwyca się że umierało parę tysięci a jeszcze niedawno tyle umierało i nadał pół tysiąca umiera…

  4. Ratują nas szczepienia i antybiotyki. Jak obłęd antyszczepionkowy osiągnie masę krytyczną, a antybiotykoodpornosć bakterii się upowszechni, to wszystko wróci do tej smutnej przedwojennej normy.

  5. Dzisiaj miejsce gruzlicy i zapalenia pluc prawie dokladnie w statystykach zajely nowotwory ukladu oddechowego, do wszystkich podnieconych o tym jaka prawda wyszla na jaw jak to strasznie bez antybiotykow bylo, teraz sa i dalej na pluca sie umiera rownie czesto😂

  6. w ogóle w przedwojennym świecie najbardziej zabijał brak witaminy D bo świat był czarnobiały i organizmy nie nadążały z produkcją przez co organy nie domagały, no i szeroko pojęty smutek i depresje zanim wynaleziono kolory.

  7. Pamiętam że slowo "gruźlik" używane przez moich rodziców (roczniki wczesne 40ste) było określeniem pejoratywnym.
    Jezelu ktoś byl drobnej postury, blady to moja mama chłodnym tonem mówiła "ale gruźlik"

  8. Moja mama rocznik 58 opowiadała jak częstym przypadkiem była włośnica, która potrafiła uśmiercić całe rodziny. Jej ojciec był jedynym gospodarzem w okolicy, który zawsze dawał mięso do badania (to nie było drogie). Ludzie uważali to za fanaberię. Tak samo dbanie o higienę – u dziadków to była podstawa, nie tylko higiena wśród domowników. Również regularne czyszczenie i białkowanie (chyba wapnem) pomieszczeń dla zwierząt. Dziadek jako pierwszy zrobił toaletę w domu. Uważał, że dzięki higienie można uniknąć "zarazy". Był fenomenem na całą okolicę a przecież to nie było tak dawno temu

  9. Ciężka praca ,wyczerpująca,
    złe warunki mieszkaniowe ,niedożywienie;nędza z biedą co tu pisać, przedwojenna rzeczywistość ; palaco- zamki i chlop pod strzechą,

  10. W kwestii tego na s to straszne że nie mówi się o tym, ponieważ jest to żeczywisty i coraz poważniejszy problem (chociaż wszystko zależy od kontekstu). Co do chorób nie rozpoznanych to nie da się ukryć że od tamtych czasów odkryto wiele nowych chorób których w tedy nie znano i nie potrafiono diagnozować. Swoją drogą to czytając stare podręczniki z tamtych czasów dla lekarzy to aż dziw bierze że ludzie przeżywali leczenie 😂

  11. hey, świetny odcinek, reklama dźwignią handlu :D, +1 i czekam na kolejny.
    ps jeśli chodzi o temat tego słowa to jest ono na cenzurowanym z powodu paru rzeczy:
    1. historycznie podawania statystyk z tym słowem powodowało wzrost prób zaraz po podaniu danych.
    2. upatruje się tu "dowodu społecznej słuszności" -> no jeśli są tacy co to robią to może i ja mogę rozwiązać pewne problemy w ten sposób.
    3. zakładam yt idąc za przykładem telewizji która nie podaje tych informacji , obcina ludziom zasięgi za takie informacje.
    to jest moje zrozumienie tematu na ile jest prawidłowe trzeba by pytać psychologów socjologów i ludzi od historii radia i telewizji.

  12. Konfederaci to mistrzowie "chłopskiego rozumu". 100 lat temu biedny chłop padał na polu lub umierał na "boleści" w chałupie. Także zapewne zerducho albo rak. Ale że nikt tego nie był w stanie stwierdzić, dziś wielu wierzy, że "kiedyś na to nie chorowali".

  13. Ta cala hiszpanka to trochę przypomina nam covid 19. Amerykanie próbowali za wszelką cenę zakazić swoich żołnierzy, ale im się to nie udało. A próbowali nadzwyczajnych chwytów. Jak od gruźlika pobierali krew i wszczepiali ja zdrowemu. Jak ktoś się pytał, to go teoretykiem spiskowym nazwali i basta.

  14. Czytałem kiedyś wspomnienia ordynatora przedwojennego szpitala.

    Między oddziałem zakaźnym i niezakaźnym istniała ścisła granica. Dezyfekowanie rąk, zmiana ubrań itp.
    Wszyscy stosowali się do tych rygorów.

    OPRÓCZ ZAKONNIC,
    które pracowały tam, jako pielęgniarki.
    Było nie do pomyślenia, żeby "boska służebnica", wysłana przez święty kościół, zmieniała strój albo myła ręce!
    Ordynator nic z tym nie mógł zrobić.

    Ludzie od tego umierali, odpowiedź była jedna: wola boska.

  15. Na YouTube za samo słowo „śmierć” można oberwać żółtego dolara, dlatego wielu youtuberów wycisza słowo „śmierć”. Bo przecież takie coś nie istnieje i wcale nie spotka każdego z nas 😀

  16. Brakuje w tym opisie sytuacji zdrowotnej Polaków międzywojnia jednej, bardzo ważnej kwestii, otóż skuteczności modlitw i ofiar na kościół, wtedy i dziś.
    Domyślam się, że Polacy łożyli na kościół procętowo w intencji zdrowia o wiele większe pieniądze niż dziś.

  17. Jeśli w tytule słyszę – prawda, prawdziwość, jedyna prawda, my wiemy itp., nabieram dystansu do autora i do dzieła. Po co pan Kamilowi takie słowo w tytule książki? nie wystarczyłoby "Historia tego, kim jesteśmy"? Po co ten clickbeitowy dodatek?

  18. Panie Kamilu, dziękuję za kolejny interesujący materiał na kanale. Blokady pewnych treści na Youtube wydają się mało racjonalne, zwłaszcza, kiedy wiele z nich, szokująco szkodliwych, bez przeszkód krąży sobie w sieci. Z embargiem na informacje o samobójstwach spotkałam się jednak w czasach przed internetowych i miało to związek z efektem Wertera. Zjawiskiem jak najbardziej realnym, które obserwowałam kilkanaście lat temu w najbliższym otoczeniu. Może więc algorytm w tym wypadku, ma pewne uzasadnienie?

  19. Panie Kamilu, chciałbym tu poruszyć pewien dysonans historyczny dotyczący Pana książek w stosunku odpowiedzi osób, które ten czas przeżyły realnie. Dałem do przeczytania mojej Mamie (to miał być prezent) książkę "Życie w chłopskiej chacie". Miałem nadzieję, że pobudzi u niej pozytywne wspomnienia z lat 30 tych, 40 tych. No wie Pan, trochę jak dla nas saturator, lody bambino i ….wiem nie były to takie realia. Niestety, obudziłem w niej tylko "demony". Po przeczytaniu tej książki powiedziała mi: "Po co mi to przyniosłeś! Ja przeżyłam tylko głód za pana i śmierć za okupanta, a ta książka przypomina mi tylko cierpieniu za czasów ich wszystkich". To nie jest krytyka Pańskiej książki, wręcz przeciwnie. Moja Mama (może trochę nieświadomie) udowadnia, że Pan miał rację. Tezy niewygodne , a jednak prawdziwe. Pozdrawiam szczególnie kotki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You might like

© 2026 Cantinho do Vídeo - WordPress Video Theme by WPEnjoy