Jeśli chcesz schudnąć tak jak ja, a nie wiesz od czego zacząć? TEN ODCINEK jest dla Ciebie! Moja dieta bez cukru i pieczywa oraz jak radzę sobie z treningami. Zobacz, jak zmieniam nawyki żywieniowe na co dzień.
W tym filmie opowiadam o mojej aktualnej drodze do lepszego samopoczucia. Skupiam się głównie na eliminacji cukru i pieczywa, co jest kluczowym elementem mojego planu. Oprócz zmian w menu, pokazuję także moje pierwsze kroki w nauce boksowania. To materiał dla osób, które szukają inspiracji do zmiany stylu życia, ale też muszą słuchać sygnałów płynących z własnego organizmu.
Podczas nagrania poruszam temat zdrowia, w tym moich problemów z pęcherzykiem żółciowym. Okazuje się, że nawet proste przyjemności, jak golonka, są dla mnie obecnie zakazane. Jeśli interesują Cię zdrowe nawyki żywieniowe, ten odcinek pokaże Ci realne wyzwania, z jakimi mierzę się każdego dnia. Dzielę się szczerą opinią o tym, jak trening bokserski wpływa na moją kondycję oraz dlaczego rezygnacja z cukru była konieczna.
– – – – – –
Masz pytanie, napisz:
testynadwakola@gmail.com
– – – – – –
Subskrybuj kanał po więcej moich doświadczeń ze zdrowym stylem życia. Napisz w komentarzu, jakie zmiany w diecie były dla Ciebie najtrudniejsze do wprowadzenia.
source

Jakie ty masz doświadczenia z odchudzaniem? Może zainspirujesz innych…
Super rozmowa/ wywiad. Dawajcie razem częściej 😀
Masz bardzo miłą żonę.Przyjemnie się was słucha i wyciąga wnioski.Dzięki👌👍😁
Chciałbym żeby można było jeść co się chce jak się chce i kiedy się chce bez ograniczeń i wyżeczeń i być zdrowym i nie tyć byłoby wspaniale i to jest wyzwanie dla ludzkości bo mówienie jedz i żyj zdrowo a będziesz szczupły i zdrowy to oczywistość ale dla wielu osób niewykonalne.
Trzeba zacząć zdrowo żyć a chudnięcie to skutek uboczny . Pozdrawiam
Bardzo fajny odcinek
Dobra nie wysłuchałem do końca może coś się zmieniło ale. To zawszę jest u Ciebie nie dajesz mówić i nie słuchasz innych a w przypadku Twojej żony akurat fajnie byłoby dowiedzieć się więcej od niej. Pozdrawiam i życzę sukcesów
Super ze szanowna małżonka cie wspiera razem łatwiej fajnie sie oglada was razem
Podziwiam. Ja rok temu odrzuciłem cukier, potrawy mączne, itp. Pierwszy posiłek jem o 15:00 ostatni o 22:00. W między czasie jeden post 7 dni o samej wodzie. Waga startowa 123 kg obecnie 102. Mam 42 lata a wyniki badań z przed roku a teraz to przepaść na plus. Pozdrawiam.
Ja ogólnie nie polecam roweru jako sposobu na odchudzanie bo jest zbyt mało efektywny. Ilość spalonych kalorii na rowerze zależy tak naprawdę nie od dystansu co jest sugerowane w filmie tylko od prędkości i to trzeba jasno powiedzieć dlatego rower ze wspomaganiem elektrycznym przy tym zastosowaniu to totalna porażka. Ja intensywnie ćwicząc godzinę na siłowni, czyli tak że dosłownie leje się ze mnie pot spalam według tego co pokazują przyrządy około 700 kcal. Żeby tak samo zmęczyć się na rowerze górskim, który preferuje musiałbym przez godzinę jechać 30 km/h lub lepiej. W mieście w którym mieszkam nie mam fizycznie takiej możliwości. Jadąc szybko rowerem można też szybko mieć wypadek. Życie to nie bajka i we mnie dwa razy już wjechał samochód. Jak ktoś ma czas na aktywność fizyczną to bardzo dobrze jak nie to do redukcji wystarczy tylko dieta. Jeśli redukuje się wagę jedzeniem to uczucie głodu musi być ale można się do niego przyzwyczaić i z czasem odczucie to jest coraz mniejsze no chyba, że … Ozempik. Można bawić się w jakieś układanie jadłospisu przez dietetyka lub kierować się ogólnymi zasadami czyli zero cukru oraz słodzonych napojów i zwyczajnie jeść co się lubi tylko mniej. Wspomniane w filmie ziemniaki są mniej kaloryczne niż ryż lub makaron i są zdrowe więc warto je mieć w jadłospisie. Ja pozbyłem się kiedyś 16 kg tylko dietą. Na redukcji jadłem o 12.00 śniadanie w postaci puszki sardynek w pomidorach a kolejny posiłek czyli obiad jadłem o 18.00 i tu jadłem to co chciałem bez żadnych ograniczeń, kolejny posiłek jadłem następnego dnia o 12.00. Kluczem do sukcesu jest tu 18 godzin przerwy między posiłkami. Bardzo ważne, a może nawet najistotniejsze jest codzienne poranne ważenie na wadze. Widok ubywających kilogramów jest bardzo, bardzo motywujący a psychika jest w tym procesie decydująca. Ja chudłem 1-2 kg tygodniowo. Po dojściu do mojej normy BMI dalej codziennie się ważę i monitoruję wagę dlatego nie mam efektu jojo. Teraz rano jem także jajecznicę z dwóch jajek zrobioną bez tłuszczu w mikrofali a na drugie śniadanie jem już najróżniejsze potrawy. Jajka są bardzo zdrowe więc polecam to szybkie danie z mikrofali.
Trzymam kciuki za Was, szacuń.
Zdrowe nawyki muszą być zakodowane zwykła ciepła woda z cytryna i trochę miodu rano podstawa podstaw
Diasmina z hesparagina plus glutation na początek później ogarnięcie suplementy w wieku 40 plus obowiązkowo d3 i mnóstwo innych
Chcecie być zdrowi słuchajcie mądrych lekarzy podstawa kuba mauricz DIETETYK 1 w kraju
Masz złego dietetyka po prostu bracia Rodzeń przeglądaniu ten kanał bardzo warto polecam
Bracia Rodzeń polecam sprawdzić bardzo dobry kanał jeśli chodzi o odchudzanie
Kanał Braci Rodzeń polecam
Żona bardzo ciepła, miła osoba.
super odcinek, Asia jak zawsze super, nie ważne na którym kanale Waldusia na ziemię ściąga 😉 – fajnie, że wreszcie działacie razem w tym temacie. Już dawno pisałem – Bracia Rodzeń 🙂
Wcale po wąż nie widać 😂
Ja uwielbiam jak ludziska, przede wszystkim kobiet ale i mężczyźni też mówią że to genetyka i co 15 min wkładają coś do ust. Zawsze jak to widzę to uśmiech pojawia się na mojej twarzy. I nie dlatego że to wyśmiewam tylko dlatego że widzę jak ludzie oszukują sami siebie.
Ja myślę dużo bara bara chudnie się i to waga spada po intensywnych ruchach wiadomo jakich pozdrawiam serdecznie
Czesc Szczypior😊fajnie razem wygladacie i sugeruje wiecej nagran tego typu…no i caly czas trzymam kciuki
Hehe dopiero zobaczyłem że to nowy kanał a nie pompa.
Dieta pudełkowa no nie, dietetyk co ci rozpisuje posiki no nie. Zrobilem test przed zmianą i tak w miesiąc schudłem 25 kilo, krzyczeli nie dobrze a ja sie czulem bardzo dobrze plaski brzuch cisnienie w dół, musiałem tabletki odrzucić, wigor wrócił a 53 lata było. Wczesniej mialem dietetyka ale tylko gorzej a w kieszeni puściej a oto co zrobiłem. Wszelaki cukier na bok soczki też, piwko drik też choć mało używałem , wszystko co przetworzone do smieci we wszystkim jest cukier, przenica sio, po mięso do rolnikam jajko smalec masło klarowane, żadne oleje, żadne owoce, warzywka mało. Po pracy 4km trucht na przemian z marszem codziennie i minimum 7 godz snu. Waga w oczach spadała ale to był test i wróciło 20 ale moja wina urlop, wiec alko ciasto, lody pieczywo brak ruchu no spacery były.
Nie polecam choć działa najpierw w głowie trzeba to ustawić jak to się zrobi to i cukier będzie gorzki.
Zadna dieta a zmiana stylu życia i świadomość zdrowego odżywiania organizmu a nie jedzenia dla przyjemnosci.
Teraz pracuję fizycznie po 10 godzin dziennie po pracy druga praca przy komputerze wiec marszobiegi narazie nie.
Ale w glowie porządek w piątki nie jadam i moge kilka dni nie jeść i nie mam w ogóle odczucia głodu, zdrowie sie poprawia skóra zdrowieje staram sie być caly czas pozytywnie nastawiony bez nerwów z uśmiechem i uczę sie dzialania ludzkiego organizmu wiec go nie truję nie jem chemi, sztucznego żarcia a cukier jest we wszystkim czy to chleb czy kielbasa, herbatka kawa i czysta woda żadne soki.
I to tyle, wraca siła wigor hyhy, wzrok sie poprawił czytam bez okularów a używałem, w głowie trzeba to przerobić i ilość snu jest ważna, brzuszek coraz bardziej płaski biceps rośnie od hankielka cios musi być i też myślę o rowerku trzeba sie dotleniać. Pozdrawiam i wytrwałości życzę.
Szacun dla kibitki, podołała,,😄
Mam podobnie z żoną ,jesteśmy 17 lat po ślubie i tyle samo kg więcej.Coś schudniemy a potem większa waga.Dla mnie 100 kg 178cm i 43 lata to otyłość brzuszna .Zaczynam już od jesieni a nie od nowego roku.
próbowałem kiedyś wspomniany Ozempic … przez pół roku waga spadła 2 kg a jak odstawiłem to +10 kg przybyło w miesiąc
Dzień dobry państwu ,kiedyś jeździłem rowerem i napotkał mnie mój kierownik co tak jeździsz w ta i z powrotem,chce schudnąć a on powiedział trzeba mniej jeść , dosadnie to zapamiętałem.i jeszcze jest ważne jak pan ujął regeneracja ułożona dieta do tego z bilansem calori zachowany deficyt pozdrawiam słuchacz Albert. fajny film
No w końca coś ciekawego o sobie i jeszcze z żoną która fajnie się prezentuje, ma fajny ciepły głos i wygląda na miłą osobę a o odchudzaniu zaraz napiszę.
Brawo dla tej Pani za odwagę i proszę nie przejmować się komentarzami złych ludzi 🙂 Świetny pomysł na dialog dwojga ludzi o swoich doświadczeniach 🙂 Stanie się Pani inspiracją dla wielu kobiet 🙂 Proszę o tym pamiętać! Pozdrawiam
Dziękuję za waszą szczerość sam jestem grubasem i słuchałem waszych wypowiedzi z zapartym tchem 😅👍🤣💪🔥🎉
Hej , też jezdze od ponad roku na gravelu ,a od marca tego roku dość systematycznie. Jeżeli chodzi o diete to nawet lepiej czasem cos zjesc na co ma sie ochote niz caly czas trzymac mocno miche, to ma byc maraton a nie sprint. Sam zjechalem 12kg w dół w tym roku od marca ale bez wiekszego katowania sie z jedzeniem(bylo ponad 100 na wadzę) , w dni treningowe oczywiscie wjezdza wiecej , a w te regeneracyjne staram sie tak duzo wegli nie ladowac , odrzucilem rowniez slodkie picie , ale zostalo jeszcze pieczywo ktorego bede sie z czasem pozbywal , kwestia tego zeby móc to caly czas powoli progresowac tak żeby zostało do końca życia – troche jak z jazdą na rowerze , przez pierwsze kilka miesiecy to bylo zapoznawanie sie o co w tym chodzi , jezdzenie wokól komina, poznawanie , przyzwyczajanie sie. Teraz jest to juz bardziej świadoma jazda, zeby nie leciec na kazdym treningu na maxa tylko w odpowiedniej strefie ,wyznaczone interwaly raz w tygodniu, kadencja , obserwacja HR itd. a co do "niedowładu" w ręce żony to u mnie np. bylo cos takiego ze po dłuzszych jazdach typu 80-100km+ (pierwszych) w prawej rece mialem własnie taki mini niedowład a w lewej rece drętwiały mi dwa palce maly i serdeczny oba do połowy w pionie i tak przez kilka dni a nawet ponad tydzien potrafiło się to utrzymywać. Chatgpt wypluł że to najprawdopodobniej ucisk na nerw łokciowy(porażenie rowerzysty) i nawet robiłem przerwy żeby sie to uspokoiło, ale prawdziwym rozwiązaniem okazały się częste zmiany chwytu na rowerze. Jezdze bez rekawiczek(w lecie) niby są jakies co w tym pomagają(jakies specjalnie gąbeczki są w nich) ale częste zmiany chwytów podczas jazdy i prawidłowe ułożenie (lekkie zgięcie w łokciu) rąk to chyba najwazniejsza sprawa.
Pozdro.
Super są takie pogaduchy. Pozdrawiam