Trials of Maya to planszówka inspirowana grami typu MOBA. Budujemy swoją przewagę, rozwijamy bohaterów, walczymy z przeciwnikiem i ostatecznie próbujemy zrobić to, co w każdej porządnej MOBIE — rozwalić jego bazę.
#gryplanszowe #TrialsofMaya #gamefound #płatnawspółpraca
Link do kampanii:
🎯Obserwuj i nie przegap startu na Gamefoud polskiego czasopisma o planszówkach:
►Link:
🧸Pomóż tworzyć nasze materiały i zostań naszym Patronem:
►
source

Dzięki za materiał, jak zawsze klasa sama w sobie.
I chociaż z raz namówiłeś aby czegoś nie kupować 😉
Dzięki za materiał drogi Piotrze Obserwowałem kampanię i miałem wrażenie że jest to typowy KS przerost formy nad treścią…to video zdecydowanie mnie przekonało że to gra nie dla mnie. Pozdro!
Dzięki za materiał 👍
Dzięki za materiał. Materiał pierwsza klasa, czego nie mogę napisać o tej grze 😉
Ściema. To nie jest Indyjska gra. Na pewno, na 100%. Nie ma możliwości by hindusi zrobili by grę w której nie tańczą. No chyba, że dorzucili kubeczek z wodą z Gangesu, wtedy może by mnie przekonali. Może…
Dziękujemy za materiał
głosuje zawsze portfelem na polskie wersje. nie będzie to wsparcia też nie będzie. tylko takim podejściem będziemy w tym samym miejscu co niemieccy, hiszpańscy wspierający
Przewijało mi się to na FB już od dłuższego czasu i w końcu mam okazję zobaczyć tę grę w akcji. Dziękuję za materiał, będę miał na uwadze ❤
Z planszowych adaptacji MOBA grałem tylko Guards of Atlantis II… i wydaje się być nieco lepszą opcją. Już tłumaczę dlaczego 😉
– Więcej postaci do wyboru (z dodatkami jest bodaj koło 30
– Bardziej klasyczna mapa (1 lub 2 linie, wyraźnie zaznaczona baza, pushowanie linii
– Rozgrywka (realnie) 8-10 graczy
– Dynamiczna rozgrywka – wybór akcji, czyli najbardziej czasochłonny moment w każdej grze robimy symultanicznie, potem tylko rozgrywamy zgodnie z inicjatywą
– (Opcjonalnie) Super immersja – wyzywanie matek, rage-quity, itp 😉
Tutaj z kolei mam wrażenie, że to hasło "MOBA" jest trochę wciśnięte na siłę… to raczej wygląda na militarną nawalankę… Pod pewnymi względami nie różni się jakoś bardzo od Memoir'a 44, planszowych Wormsów, czy choćby i Unmatched… przynajmniej na pierwszy rzut oka – do przetestowania, oczywiście
There can be only one – Niesmiertelny i kod do Warcrafta 2 😉
Piotrze Od 3:57 do 4:26 jest tylko czarny obraz
3:55–4:21 jest czarny obraz.
Nie mam pojęcia jak ta gra się trzyma pod względem rozgrywki, ale rany boskie ten oczojebny czerwień jest tragiczny
Zostawiam dla zasięgu
Pozdro planszowy świecie 🤘🏽