Niemieckie elektryki przegrywają z Chinami? UE zmienia kurs!



Nagle głos rozsądku w Unii Europejskiej? A może europejscy politycy po prostu zorientowali się, że przegrywają konkurencję z Chinami?

Chińscy producenci rozwijają nowoczesne akumulatory, dysponują własną produkcją i krótszymi łańcuchami dostaw. Do tego dochodzą wysokie europejskie ceny energii.

Moim zdaniem właśnie dlatego Francja i Niemcy chcą ratować samochody spalinowe. Nie z miłości do kierowców, lecz z obawy o przyszłość własnego przemysłu.

Czy Europa jest jeszcze w stanie dogonić chińską motoryzację?

Pełną analizę znajdziesz w powiązanym filmie na moim kanale.

#Motoryzacja #SamochodyElektryczne #Chiny #Niemcy #UniaEuropejska

source

9 Comments

  1. Czy niemieckie koncerny samochodowe mają jeszcze szansę wygrać konkurencję z Chinami?

    A może zamiast kolejnych regulacji Europa potrzebuje po prostu tańszej energii i większej swobody gospodarczej?

    Cały komentarz znajdziecie w powiązanym filmie.

  2. No nie w 2035 miało nie być spalinówek a teraz odwrotnie!!!!! To jak z gazem był EKO i nagle BEEEEEE. Ale jak spalinówki skoro dojczewagon zamykają fabryki i przenoszą się za granicę z bawarii???? Właśnie japończycy zrobili silnik spalinowy o sprawności 47% który pali 3L/100 czy aby nie za późno bo już zaorali własny przemysł no zawsze można kupić konia i dorożkę. Kurde ale my frajerzy wystarczyło by wyjść z UE olać ets i nasz prąd z węgla z Bełchatowa za 1MWh kosztowałby 200 zł a nie 700 zł z ets, to wtedy wszystkie fabryki z ue przyszły do polski skopiowaliśmy by patenty jak chinczycy i za 20 lat rządziliśmy by ewropą.

  3. Polecam film 'Taken to a ride' po polsku 'Wpuszczeni w korek'. Film mówi o tym, jak lobby General Motors niszczyło komunikację zbiorową w amerykańskich miastach. Potem powstało lobby autostradowe. Po latach ludzie zaczęli się sprzeciwiać przeprowadzeniu autostrad przez środek miast. W podkaście 'Odkryj USA' jest cały odcinek o osiedlach, z których można wyjechać tylko samochodem, a nie ma nawet sklepu z pieczywem. Jest to dramat dla nastolatków, których trzeba wszędzie odwozić lub przywozić, póki nie zrobią prawa jazdy i nie będą mieli aut. Im więcej wiem o USA, tym bardziej mi się ten kraj nie podoba, choćby z tego powodu.
    Nie jestem fanem motoryzacji. Mieszkałem w Sławięcicach, dzielnicy Kędzierzyna-Koźla, w centrum Gliwic, a teraz w Ustroniu. Wszędzie jest dostęp do komunikacji, pociągów, można wyjść na zakupy pieszo, rowerem lub samochodem. I to jest plus mieszkania w Europie. Po masowej likwidacji, dziś kolej się modernizuje i rozwija. Z połączeniami autobusowymi też jest coraz lepiej. Przynajmniej jest alternatywa dla coraz droższych samochodów.
    Byłem kawalerem do 33 roku życia. Miałem kawalerkę w centrum Gliwic i samochodu nie potrzebowałem. Do pracy w Katowicach dojeżdżałem początkowo miejskimi autobusami, które znienawidziłem. Potem pociągiem i rowerem, a nawet kilka ostatnich lat całą trasę 36 km przejeżdżałem na rowerze od wczesnej wiosny do późnej jesieni. I gdy w Barbórkę jadąc z pracy pokonałem roczny dystans 10 tys km, 2 tygodnie później dostałem wypowiedzenie po 14 latach. Miałem dobrą formę, schudłem z ponad 110 kg do 85 kg. Uważam, że rower to lepsza z inwestycji, bo daje realne oszczędności codziennie. Do dziś nie mam indywidualnego samochodu. Motoryzacja kojarzy mi się byciem dojną krową systemu. Sparafrazowałem Park&Ride, na Płacz&Płać.
    Los europejskiej motoryzacji jest mi obojętny. Nie miałem 🚙 niemieckiego ani francuskiego. Żona za panny miała Seicento, potem mieliśmy starego Nissana Primerę, a teraz Hyundaia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You might like

© 2026 Cantinho do Vídeo - WordPress Video Theme by WPEnjoy