Dzisiaj kolejna rozmowa i modlitwa z cyklu “Spotkanie z Bogiem w Jego Słowie”.
Przemysław Krawczak, prowadzący kanał “Spiżarnia Wiary”, rozmawia z s.dr hab. Joanną Nowińską, wykładającą biblistykę na Uniwersytecie Śląskim znaną rekolekcjonistką, ale przede wszystkim pasjonatką spotykania się z Bogiem w Jego Słowie.
“Serce króla – kanały wody w ręku Pana, zwraca je tam, dokąd sam zechce. Każdego droga jest prawa w jego oczach, lecz Pan osądza serca.
Przestrzeganie prawa i sprawiedliwości lepsze dla Pana niż krwawe ofiary.
Wyniosłe oczy i harde serce – ta lampa występnych jest grzechem.
Zamiary pracowitego prowadzą do zysku, a wszystkich śpieszących się – do straty.
Nabywanie skarbów językiem kłamliwym to słabnący oddech szukających śmierci.
Dusza występnego pragnie zła, bliźni w jego oczach nie znajduje łaski. Gdy karzą szydercę, mądrzeje naiwny, gdy pouczają mądrego, on wiedzy nabywa.
Sprawiedliwy ma wgląd w dom bezbożnego, sprowadza zło na bezbożnych. Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał, lecz nie otrzyma odpowiedzi.”
(Prz 21, 1-6. 10-13)
22 września 2026r.
💥👉 ku Życiu – weekend dla kobiet – Siedlec 16-18.10.2026:
💥👉 Drugi związek po rozwodzie. Co naprawdę mówi Kościół?
💥👉 Boże poruszenia – Białystok 08.11.2026:
💥👉 W Łodzi – w Pięknym i Dobrym miejscu,gdzie juz dwa razy doswiadczalismy Bożych Poruszeń – możecie także i Wy mieć Swoje warsztaty czy eventy. My Błogosławimy Cię Boże w Eli, Błogosławimy Elę, Pracowników i To Miejsce. Dzielimy się z Wami. Polecajcie i wynajmujcie także na spotkania:
Link do playlisty tego cyklu:
kontakt ze Spiżarnią Wiary: kontakt@spizarniawiary.pl
kontakt z s. Joanną Nowińską: kontakt@youmygod.pl
***********************************
💥 Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Tutaj możesz wesprzeć rozwój kanału jednorazowo lub stałą, comiesięczną kwotą:
👉 Ko-fi:
👉 Zrzutka.pl:
Dziękujemy! 🤗
***********************************
Ciekawi Goście, gorące tematy, wciągające rozmowy… Playlista wszystkich rozmów prowadzonych w Spiżarni Wiary (dawniej Kuchnia Zwycięzców):
#SpiżarniaWiary #SpotkaniezBogiemwJegoSłowie #Podcast
source

💥👉 ku Życiu – weekend dla kobiet – Siedlec 16-18.10.2026: https://forms.gle/rRwUfD9XS9BgeCgd6
💥👉 Drugi związek po rozwodzie. Co naprawdę mówi Kościół? https://youtu.be/lIWPIHQ7ewE
💥👉 Boże poruszenia – Białystok 08.11.2026: https://forms.gle/WpLRBFQpvpTQ9WWe6
💥👉 W Łodzi – w Pięknym i Dobrym miejscu,gdzie juz dwa razy doswiadczalismy Bożych Poruszeń – możecie także i Wy mieć Swoje warsztaty czy eventy. My Błogosławimy Cię Boże w Eli, Błogosławimy Elę, Pracowników i To Miejsce. Dzielimy się z Wami. Polecajcie i wynajmujcie także na spotkania: https://najlepsze-biura-w-lodzi.pl/
Słyszę czasami, że ludzie mają pretensje do Boga, że na coś pozwala, co im się wydaje złem, nawet mają pretensje do Boga, że pozwala im robić źle. Chyba chcieliby, aby naprawdę był złym bogiem i przeszkodził im w sposób przemocowy, kategoryczny, być może tak jak ich rodzice kiedyś? Wielu przyzwyczailo sie do kararania, uważając, że jest to dobre, bo sprawiedliwe. Mówią: "Zrobilem źle, to dobrze, że spotkała mnie kara, mogę teraz odkupić to zło" Nie pojmują, że z każdego zła, nawet małego może powstać niszcząca lawina, której nie można powstrzymać, bo nawet nie ma się pojęcia jakie przynosi skutki. I tu jest dramat. A Bóg jest zawsze Dobry, zawsze Cierpliwy i kocha wszystkich taką samą i największą miłością i pragnie, abysmy się tej miłości od Niego uczyli.❤
Z pychy…
Lucyfer stworzył grzech pychy, gdy przeciwstawił się Bogu i stał się równocześnie uosobieniem pychy, a „jego celem” jest cierpienie człowieka.
Zdarzenia są, ale to pycha (czyli Lucyfer per se) powoduje cierpienie człowieka.
To było łatwe 😊
Jak dobrze, że S. Joanna tłumaczy Boże szalowanie ludzkiej wolności, współpracę, konsekwencje wyborów, moich , innych. Że zło na świecie też jest.
Ale zło fizyczne? Czemu tak nazywamy katastrofy skoro one dzieją się bo Bóg stworzył świat, który jest dynamiczny, ewoluuje i nie uznawał ruchów ziemi za złe. Nawet śmierci , którą stworzył stwarzając organizmy, też nie uznał za złą, lecz naturalną.
Może nasze patrzenie na te zjawiska jest "złe"?
Te słowa z Księgi Przysłów bardzo mocno dotykają mojego serca, bo przypominają mi, że nie wszystko jest w moich rękach. Czasem chcę sama kierować swoim życiem, podejmować decyzje i mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z moim planem. A jednak Bóg mówi mi: zaufaj Mi. Serce człowieka jest jak wody, które Pan może skierować tam, dokąd chce. To daje mi pokój, bo wiem, że nawet wtedy, gdy nie rozumiem drogi, On widzi więcej niż ja.
Porusza mnie również zdanie, że człowiek może uważać swoją drogę za właściwą, ale Pan bada serce. Uczę się dzięki temu patrzeć nie tylko na swoje czyny, ale przede wszystkim na intencje. Mogę zrobić coś dobrego, a jednocześnie nosić w sobie pychę, potrzebę uznania czy chęć pokazania innym, że jestem lepsza. Bóg zaprasza mnie do szczerości wobec samej siebie i wobec Niego.
Szczególnie mocno zatrzymuję się przy słowach: „Przestrzeganie prawa i sprawiedliwości lepsze dla Pana niż krwawe ofiary”. Przypominają mi, że wiara nie może być tylko zewnętrznym gestem. Nie wystarczy modlitwa, jeśli później brakuje mi miłości, przebaczenia, uczciwości i wrażliwości na drugiego człowieka. Bóg bardziej pragnie mojego serca niż pięknych słów.
Ten fragment jest też dla mnie ostrzeżeniem przed pośpiechem, pychą i nieuczciwością. Jako kobieta często chcę zrobić wszystko szybko, dobrze i najlepiej jak potrafię. Czasem jednak właśnie ten pośpiech odbiera mi pokój i prowadzi do błędów. Bóg przypomina mi, że warto być cierpliwą, pracowitą i wierną temu, co naprawdę ważne.
Najbardziej dotyka mnie końcowe zdanie o człowieku, który zatyka uszy na wołanie ubogiego. Pytam wtedy sama siebie: czy potrafię naprawdę usłyszeć drugiego człowieka? Czy dostrzegam jego samotność, cierpienie, potrzebę obecności? Czy czasem nie jestem tak zajęta własnymi sprawami, że przechodzę obojętnie obok czyjegoś bólu?
Te słowa uczą mnie, że Bóg patrzy głębiej. Widzi moje serce, moje motywacje, moje wybory i to, jak traktuję innych. Chcę więc prosić Go, aby zabierał z mojego serca pychę, pośpiech i obojętność, a dawał mi pokorę, cierpliwość, mądrość i wrażliwość.
Chcę ufać Mu bardziej, także wtedy, gdy nie rozumiem, dokąd prowadzi mnie moja droga. Bo wierzę, że moje serce jest bezpieczne wtedy, gdy oddaję je w Jego ręce 💕🕊
Chwała Panu za pouczenia❤
Błogosławię Ciebie Boże ❤❤❤
Szczęść Boże. ❤Gdzie i kiedy siostra teraz będzie ??
Ale bycie transparentny jest dla mnie bardzo trudne.
Dwuznaczności, podteksty, ukryte motywy cisną się wszystkimi szparami.
Tylko bezpośrednio i ściśle z Bogiem mi się to udaje.
Czy ja mogę mieć taką samą postawę jak Bóg ?
Przecież tu wyraźnie Bóg mówi o swojej sprawczości.
Amen
AMEN
❤❤❤
Ja nie rozumiem: skoro: "wpływają na nas wszystkie dynamiki naszych sąsiadów (…) na to jak my funkcjonujemy", jak ma się to do tego, co było w odcinku o zgorszeniu, że ten, kto np pije, chodzi "na golasa" itp. przy drugim nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to, jak to wpłynęło na drugiego. Kłóci mi się to, albo czegoś nie rozumiem
Szczesc Boze ! 🤍
Dzielę się smutną wiadomością że rodzice w uzgodnieniu z lekarzem uśmiercili dziecko, ale wszystko było zgodne z prawem ludzkim. Dziecko było upośledzone, miało 2 latka i częste ataki padaczki.
❤❤
Dziękuję ❤ pozdrawiam❤ Żyjmy z Bogiem, który jest Osobą, Jest Dobry, kocha nas ❤.
Chwała Panu
Taktyczny komentarz dla zasiegu
Szczęść Boże 🙏❤️
Bóg zapłać ❤❤❤
❤❤❤
📣👁️🤱🇮🇹👼⛰️⭐🌄🍷🕒🍞🗺️💎🤴🎪💣🌳🔜💍💦🦅🦁🐟🥀🕯️🕊️🎄🔥 🐑📣
Szczęść Boże ❤❤❤
❤
❤
❤❤❤❤❤❤❤
Potwierdzam:) piękne i dobre miejsce w Łodzi oraz bardzo głęboki czas, dzięki wszystkim prowadzącym. Kto nie był jeszcze na Bożych Poruszeniach i się zastanawiam to gorąco polecam, niesamowite spotkanie z żywym Bogiem i piękne świadectwo ludzi. Do zobaczenia w Białymstoku, pozdrawiam
Panie,proszę abym stawała przed Tobą w takiej rzeczywistości jaka ona jest.❤
Przestrzeń u Eli
w Łodzi to naprawdę wyjątkowe miejsce – ciepłe, zadbane i stworzone z sercem. Widać, że Ela wkłada w nie nie tylko pracę, ale też troskę o ludzi, którzy tu przychodzą.
Youtu
To nie jest zwykła sala. To przestrzeń, w której już odbywały się spotkania, warsztaty i wydarzenia (w tym te, o których mówią goście z „Bożych Poruszeń”). Ludzie wychodzą stamtąd z poczuciem, że coś się w nich ruszyło – nie tylko organizacyjnie, ale i wewnętrznie. Miejsce ma w sobie spokój i jednocześnie jest na tyle elastyczne, że sprawdzi się na kameralne spotkanie, warsztat, rekolekcje, szkolenie albo event.
Lokalizacja w Łodzi jest praktyczna (okolice Żeromskiego / Mickiewicza), dojazd nie sprawia problemu, a sam klimat wnętrza sprzyja skupieniu i spotkaniu. Nie czuje się tu „wynajętej sali konferencyjnej”, tylko miejsca, które ktoś prowadzi z uważnością.
Jeśli szukasz przestrzeni na wydarzenie – warsztat, spotkanie, dzień skupienia, szkolenie czy cokolwiek, co wymaga dobrej atmosfery – warto tu napisać i zapytać. Ela i ekipa zasługują na to, żeby to miejsce żyło i było polecane.
Błogosławieństwo dla Eli, dla pracowników i dla tego konkretnego miejsca. Łódź potrzebuje takich przestrzeni – nie tylko ładnych, ale też dobrych. Warto tam zajrzeć i wynająć, zanim terminy się zapełnią.
Youtu
Kontakt i szczegóły:
W Spiżarni Wiary – Przemek i siostra Joanna – link w opisie pod postem
Przypowieść o kanałach serca
Pewnego ranka człowiek siedział nad swoją kawą i mruczał pod nosem: „Panie, skąd te cierpienia w moim życiu? Czemu akurat ja? Czemu teraz? Czemu tak bardzo?”
Wtedy usłyszał głos – nie grom z nieba, lecz ciepły, trochę rozbawiony, jakby ktoś uśmiechał się tuż za uchem, kto znał go od zawsze i nie spieszył się z odpowiedzią.
— Synu — powiedział Pan. — Twoje serce jest jak kanały wody w Mojej dłoni. Nie jestem hydrologiem-tyranem, który pcha cię tam, gdzie ci się nie podoba. Jestem Ogrodnikiem, który wie, dokąd woda ma płynąć, żeby ziemia nie spaliła się z pragnienia i nie zamieniła się w bagno. Ty jednak często kopiesz rowy na skróty, bo ci się spieszy. Potem dziwisz się, że woda rozlewa się byle gdzie, zalewa twoje plany i zostawia cię z mokrymi butami i pytaniem: „Dlaczego, Boże?”
Człowiek milczał, więc Bóg ciągnął dalej, z tą samą łagodną ironią, jaką ma Ojciec, który widzi, że dziecko znowu próbuje wjechać rowerem pod górę na jednym kole.
— Każdy z was myśli, że jego droga jest prosta. Patrzysz w lustro i mówisz: „Ja jestem w porządku. Moje intencje są czyste. To inni, okoliczności, pech”. A Ja ważę serce. Widzę, czy tam pali się lampa pychy — wyniosłe oczy i harde serce — która oślepia bardziej niż ciemność. Widzę, czy wolisz sprawiedliwość i prawość, które są Mi milsze niż sto ofiar, które składasz, a serce masz zamknięte. Ofiary lubię. Ale jeszcze bardziej lubię, gdy nie zatykasz uszu na krzyk ubogiego. Bo jak ty zatkasz uszy na niego, to potem wołasz do Mnie… i echo wraca. To nie zemsta. To prawo rzeczywistości, którą sam stworzyłem: miłość, która nie słucha, sama przestaje być słyszana.
Bóg westchnął, ale było to westchnienie pełne czułości, nie zniecierpliwienia.
— Zamiary pracowitego prowadzą do zysku. A pośpiech? Pośpiech prowadzi do straty. Myślałeś, że jak przyspieszysz, to dam ci skrót? Nie, synu. Ja lubię dobry plan, nie sprint do biedy. Kłamliwy język obiecuje skarby, a daje tylko parę — słabnący oddech tych, którzy szukają śmierci, nawet jeśli nazywają to „sukcesem”. Dusza występnego pragnie zła i nie znajduje łaski nawet dla bliźniego. A ty czasem stajesz się tym występnych, choćby na chwilę, i potem dziwisz się, że świat nie jest miękki.
Tu Bóg uśmiechnął się szerzej.
— Gdy karzą szydercę, naiwny mądrzeje. Gdy pouczają mądrego, on wiedzy nabiera. A ty? Czasem wolisz być szydercą, a potem płaczesz, że życie boli. Sprawiedliwy widzi dom bezbożnego i wie, dokąd to prowadzi. Nie dlatego, że Ja sypię nieszczęściami z kapelusza. Dlatego, że wolność jest święta. Szanuję twoje decyzje i decyzje innych. Nie śpię. Jestem w każdym kanale. Ale nie zabieram ci steru, bo kocham cię jako dorosłego syna, nie jako marionetkę. Część twoich cierpień to konsekwencje twojego pośpiechu, pychy i zamkniętych uszu. Część to wybory innych ludzi — Ja ich też szanuję, nawet gdy bola. Nie jestem sprawcą zła. Jestem Tym, który jest obecny w złu, które ludzie sobie i sobie nawzajem zadają. I czekam, aż otworzysz kanał.
Człowiek poczuł, jak coś w nim pęka — nie z rozpaczy, lecz z ulgi.
— Otwórz serce — powiedział Bóg ciszej. — Pozwól Mi kierować wodą. Rób sprawiedliwość. Słuchaj ubogiego — tego na ulicy i tego w tobie samym, który krzyczy ze zmęczenia. Wtedy nawet w cierpieniu spotkasz Mnie. Nie jako oskarżyciela i nie jako automat do szczęścia. Jako Towarzysza, który nigdy nie zostawia. Twoja droga nie zawsze jest prosta w twoich oczach. Ale Ja ważę serce. I wiem, dokąd woda ma płynąć, żebyś nie umarł z pragnienia.
Potem zapadła cisza. Nie pusta. Pełna. Taka, w której człowiek nagle rozumie, że Bóg nie odpowiada na pytanie „skąd cierpienia?”, tylko zaprasza do innego pytania: „Gdzie jesteś Ty w tych kanałach, Panie?”
I Bóg, jakby na koniec, dodał z humorem, który jest starszy niż świat:
— A kawę możesz dopić. Nie spiesz się. Ja lubię, jak ludzie piją kawę powoli. Wtedy łatwiej im usłyszeć, że woda w kanale serca już dawno płynie w dobrą stronę. Tylko trzeba przestać kopać rowy na skróty.
Tak powiedział Pan człowiekowi. Nie po to, żeby mu było wstyd. Po to, żeby mu było lżej. I żeby wreszcie przestał winić Ogrodnika za to, że woda czasem zalewa źle wykopane rowy.